1 sierpnia 1944 roku w Warszawie wybucha powstanie - zbrojne wystąpienie zorganizowane przez Armię Krajową w ramach akcji "Burza" przeciwko niemieckiemu okupantowi. Jedna z największych armii podziemnych okupowanej Europy ujawniła się i rozpoczęła planowaną od dawna operację militarną. Lotnictwo alianckie ruszyło na pomoc ze zrzutami broni i zaopatrzenia, w tym także żywności. Loty nad okupowaną Polską często kończyły się tragedią. Jedna z nich rozegrała się nocą z 4 na 5 sierpnia 1944 roku nad małą miejscowością Niecew koło Wojnarowej w gminie Korzenna na Sądecczyźnie. Nocny patrol Messerschmittów BF 110 zestrzelił brytyjskiego Halifaxa ze 148. Dywizjonu do Zadań Specjalnych RAF, który wykonywał lot zaopatrzeniowy dla AK na zrzutowisko "Kanarek 2" koło Miechowa. Z siedmioosobowej załogi trzech lotników zginęło w płonącej maszynie. Czterej pozostali po szczęśliwym wylądowaniu ze spadochronami zostali przejęci przez żołnierzy z oddziału partyzanckiego Batalionów Chłopskich "Zawierucha" oraz 1. Batalionu 16. Pułku Piechoty Armii Krajowej "Barbara" i razem z nimi do końca wojny uczestniczyli w działaniach partyzanckich. Otrzymali też pomoc i wsparcie od okolicznych mieszkańców. W kwietniu 1945 roku wrócili do Wielkiej Brytanii. Polegli członkowie załogi Handle Page'a Halifaxa 162 "S" zostali zaś ekshumowani przez Anglików i pochowani w kwaterze lotników brytyjskich na Cmentarzu Wojskowym Rakowice w Krakowie.
polegli
kpt. James Girvan McCall, pilot
sierż. Clifford Aaspinall, strzelec pokładowy
sierż. John Frederick Cairney Rea, strzelec pokładowy
ocaleli
por. Philip James Anderson, nawigator
sierż. Robert Orlando Peterson, bombardier
sierż. Walter C. Underwood, mechanik pokładowy
sierż. Alan Jolly, radiooperator
W miejscu upadku samolotu został ustawiony głaz z tablicą upamiętniającą, aby mieszkańcy mieli świadomość tego, co tu się kiedyś wydarzyło. Prawdopodobnie w tej ziemi tkwią jeszcze szczątki rozbitej maszyny. Właściwy pomnik powstał kilometr dalej, na dziedzińcu zabytkowego Dworu w Lipnicy Wielkiej, aby mieszkańcy, a także turyści, mieli do niego swobodny dostęp, aby mógł przyjść tu każdy, kto chce złożyć kwiaty czy zapalić znicz.
Opracowano na postawie publikacji Nieznani Bohaterowie Niebios, wyd. Głos Seniora, Kraków 2022.